W większości polskich małżeństw obowiązuje ustawowa wspólność majątkowa, czyli wspólny „koszyk” majątku. Oznacza to, że wraz z zawarciem małżeństwa wszystko, co małżonkowie nabywają w trakcie trwania związku, trafia do majątku wspólnego, obok którego każdy z nich ma też majątek osobisty. Taki ustrój działa sprawnie, gdy oboje małżonkowie mają podobną sytuację finansową. Jednak problemy zaczynają się przy prowadzeniu działalności gospodarczej, znacznym zadłużeniu czy uzależnieniach jednego z partnerów. W takich przypadkach warto rozważyć wprowadzenie rozdzielności majątkowej. Poniżej omówimy różnice między wspólnością a rozdzielnością, ochronę majątku i przebieg procedury jej ustanawiania.
Na mocy art. 31 §1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego między małżonkami z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje ustrój wspólności majątkowej. W praktyce oznacza to, że powstaje jeden majątek wspólny oraz osobiste majątki obu stron. Mówiąc obrazowo, „trzy koszyki” aktywów: majątek wspólny, majątek osobisty żony i majątek osobisty męża. W ramach wspólności małżonkowie współdecydują o wydatkach z majątku wspólnego, a za zobowiązania zaciągnięte przez jednego odpowiadają solidarnie (wspólnie).
Rozdzielność majątkowa całkowicie zmienia tę sytuację. W jej trybie majątek wspólny w ogóle nie powstaje a każdy z małżonków gromadzi własny majątek i odpowiada za swoje zobowiązania. Innymi słowy, każdy żyje z własnych dochodów i ponosi odpowiedzialność za swoje długi. Jednocześnie należy pamiętać, że rozdzielność nie likwiduje małżeństwa ani nie zwalnia z obowiązków rodzinnych. Różnica obejmuje jedynie kwestie majątkową małżonków.
Zasadniczo przy wspólności majątkowej długi jednego z małżonków mogą obciążać majątek wspólny. Art. 41 k.r.o. stanowi, że jeśli jeden z małżonków zaciąga zobowiązanie za zgodą drugiego, wierzyciel może żądać spłaty również ze wspólnych środków. Oznacza to, że kredyt zaciągnięty wspólnie lub za zgodą partnera może być zaspokajany z majątku obu, nawet jeżeli faktycznym beneficjentem środków był tylko jeden z małżonków. W sytuacji rozdzielności każdy z małżonków odpowiada już tylko za swoje własne zobowiązania. Nowo zaciągnięty dług obciąża wyłącznie majątek tej osoby. Rozdzielność działa więc „na przyszłość”, nie chroni przed długami powstałymi przed jej ustanowieniem (te nadal podlegają rozliczeniu według zasad wspólności lub z majątku osobistego dłużnika), ale zabezpiecza przed kolejnymi zobowiązaniami partnera.
Rozdzielność majątkowa jest szczególnie uzasadniona w sytuacjach podwyższonego ryzyka finansowego. Do najważniejszych przypadków należą:
Rozdzielność majątkową można wprowadzić dwojako: poprzez dobrowolną umowę majątkową małżeńską w formie aktu notarialnego lub orzeczenie sądu.
Warto przy tym mieć świadomość, że rozdzielność może powstać także z mocy prawa, m.in. z chwilą ogłoszenia upadłości jednego z małżonków czy prawomocnego orzeczenia separacji lub rozwodu.
Wprowadzenie rozdzielności majątkowej nie skutkuje automatycznym podziałem dotychczasowego majątku wspólnego. Wspólny dobytek zgromadzony do czasu ustania wspólności nadal wymaga rozliczenia. Małżonkowie mogą podzielić majątek sami lub z pomocą sądu:
Po ustanowieniu rozdzielności majątkowej każdy z małżonków ponosi odpowiedzialność już wyłącznie za własne nowe zobowiązania. Innymi słowy, wierzyciel nie może po zmianie ustroju sięgać po majątek drugiej osoby (za wyjątkiem długów związanych ze wspólnymi potrzebami rodziny). W praktyce rozdzielność majątkowa to jedno z narzędzi ochrony majątku. Warto pamiętać, aby prowadzić spójną strategię zabezpieczenia majątku poprzez utrzymanie przejrzystego rozliczenia, podejmowanie racjonalnych decyzji inwestycyjnych i w razie potrzeby korzystanie także z innych form ochrony (np. ubezpieczeń czy odpowiednich zapisów spadkowych).
Brak notarialnej formy umowy (fikcja prawna)
Nieprawidłową praktyką jest zawarcie umowy ustanawiającej rozdzielność majątkową nie dochowując formy aktu notarialnego (np. zwykłą umową pisemną lub ustnie). Taka umowa jest nieważna.
Ukrywanie majątku i nielegalne manewry
Często małżonkowie próbują chronić majątek przez darowizny, sprzedaż po zaniżonej cenie, fikcyjne umowy czy przekazy pieniężne na członków rodziny. Takie działania mogą być uznane za obejście prawa i poważne ryzyko prawne.
Brak wprowadzenia rozdzielności przy oczywistym ryzyku
Zwlekanie z ustanowieniem rozdzielności majątkowej w sytuacji realnego zagrożenia (np. prowadzenie nierentownego biznesu, nałogi partnera) jest poważnym błędem. Im później ustanowimy rozdzielność, tym większa szansa, że wierzyciele zdążą wyegzekwować wspólne środki.
Mylenie rozdzielności z rozwodem
Ustanowienie rozdzielności majątkowej nie kończy małżeństwa. Małżeństwo trwa nadal, np. obowiązki alimentacyjne czy opieka nad dziećmi nie zostają automatycznie zniesione. Rozdzielność to czysto majątkowa zmiana, a nie rozwiązanie związku.
Rozdzielność majątkowa nie jest rozwiązaniem zarezerwowanym wyłącznie dla małżeństw w kryzysie, lecz narzędziem pozwalającym dostosować zakres odpowiedzialności za zobowiązania do realnej sytuacji życiowej i zawodowej małżonków, tak aby każdy ponosił konsekwencje przede wszystkim własnych decyzji finansowych. Instytucja rozdzielności majątkowej nie może być również traktowana jako prosty sposób „ucieczki” przed odpowiedzialnością, ponieważ nie cofa skutków wcześniej dokonanych czynności i nie niweczy roszczeń wierzycieli działających w zaufaniu do istniejącej wspólności. W takim wypadku próba gwałtownego „ratowania” majątku, podejmowana dopiero na etapie zaawansowanego kryzysu finansowego, łatwo ociera się o nadużycie prawa. O tym, czy ustanowienie rozdzielności majątkowej faktycznie spełni funkcję ochronną, decydują bowiem nie tyle sama forma aktu notarialnego czy wydanie prawomocnego wyroku sądowego, ile całość okoliczności tj. moment jej wprowadzenia, sposób zarządzania majątkiem, transparentność wobec wierzycieli i spójność z szerszą strategią ochrony majątku rodzinnego.